niedziela, 10 stycznia 2016

O pomaganiu słów kilka

           
źródło: Gocredit

              Postaram się w miarę krótko i zwięźle. Dzisiaj z racji, że mamy naszą narodową zbiórkę to muszę powiedzieć, że i ja postanowiłam bardziej czynnie przyłączyć się do akcji. Jakoś tak wyszło, że po raz kolejny w tym sezonie gdzieś pomagam coś robię. Nawet muszę przyznać, jest mi miło, że mogłam pomóc. Dzisiaj poszłam w ramach wolontariatu pomóc w organizacji finału w moim mieście. Tak wyszło, że na zbierającego się nie załapałam, bo przeoczyłam termin. Chociaż z drugiej strony nie miałam co się martwić, o to  z kim pójdę tą kasę zbierać, bo nie wiem z kim by było. Trochę pomogłam za to organizacyjnie, czyli w zasadzie byłam w swoim żywiole. Owszem jeśli chodzi o kwestowanie, też kilka razy brałam udział. Dokładnie to dwa było to kolejno 6 i 7 lat wstecz temu. Przyznam, że to było o tyle ciekawe doświadczenie, że po raz pierwszy był bardzo przydatnym fakt, że wyglądam na młodszą, niż jestem. Zawsze działało to szczególnie na starszych ludzi, którzy wrzucali do puszki, stwierdzając "Ty jesteś najmłodsza, to tobie wrzucę".  Żałuje tylko, że nie wylicytowałam jakiegoś gadżetu, bo większość które by mnie interesowała była poza moim zasięgiem. Tak czy inaczej spędziłam dzisiaj cały dzień udzielając się w jakiś sposób charytatywnie.



               Jakoś wali mnie to, że ktoś uważa tą akcję za zło. Tylko niestety nie stwierdza, ilu osobom, a właściwie dzieciom ten sprzęt fundowany ze zbiórki uratował życie.  Mnie też często oburza to, że wartościuje się akcje, komun należy pomagać, a komu nie. Wiadomo, że fundacja też żyje z tego co nazbiera. Jakby nie było to też jest praca, często dość żmudna. Ja staram się na prawdę tego unikać, bo jeśli chodzi o pomoc to nie jest tego warte. Fakt, że są akcje, które wspieram mniej lub bardziej regularnie, ale to już kwestia tego, co jest bliższe naszemu sercu. Owszem bywają oszuści, czy krętacze, którzy  wykorzystują dobroć ludzi. Jednak sami też nigdy nie wiemy, kiedy czyjaś pomoc, może nam się przydać. Poza tym mówi się, że to co dajemy do nas kiedyś wróci. Chociaż z tym, to akurat bym się spierała.
       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz