niedziela, 24 stycznia 2016

Uczymy się przez całe życie

 Ostatnio bazowałam na swoich starych tekstach, ale stwierdziłam, że coś napisze, póki mam inspiracje i mi się chce. Jakoś tak się złożyło, że ojciec poruszył w domu kwestię tego, że jak to możliwe, że 80-latek studiuje medycynę, przecież do tego trzeba mieć głowę i pamięć. W sumie kiedyś to bym mu się nie dziwiła, bo nauka była domeną ludzi młodych, takich w moim wieku. Teraz już niekoniecznie, bo przecież nigdy nie jest za późno, żeby nauczyć się czegoś, chociażby dla samego siebie i własnej satysfakcji.



źródło: Pixbay


      Dzisiaj jak wiadomo świat się zmienia. Oczywiście nie zawsze na lepsze, ale tak jest i nic z tym nie zrobimy. Jednak są zmiany mentalne, które są wręcz takimi, które są godne ich przytoczenia.Właśnie jedną z nich jest idea, że człowiek uczy się całe życie. I to nie tylko, kiedy jest dzieckiem, albo ma tych 20 lat. Dzisiaj mogą uczyć się wszyscy. Uniwersytety są otwarte na każdą grupę wiekową. Od dzieciaków, po osoby w wieku mojej babci. Specjalnie dla nich robi się oferty specjalnych zajęć. Wszystko po to by czegoś nauczyć i coś pokazać. 
Owszem nie wszystko w życiu się przyda. Jednak są takie rzeczy, które warto rozwijać, czy to po przez zajęcia na uczelni, czy wszelkie dodatkowe kursy, które mają czegoś mądrego nauczyć. Nawet jeśli jest to język mandaryński i gra na ukulele. Jak ktoś się tym interesuje to, why not? Przy okazji można coś zobaczyć i nie ograniczać się. 
      Oczywiście też takie podejście ma inne aspekty, jak chociażby fakt, że moje pokolenie będzie musiało co jakiś czas zmienić miejsce zatrudnienia, a nawet zawód. Pokolenie moich rodziców, jeśli ktoś ma dobrą pracę, to się jej trzyma do emerytury. Niestety dla mojego pokolenia i kolejnych może tak to nie działać. Dlatego lansuje się idee uczenia przez całe życie. Dlatego też stwierdzam, że tego czego się chciałam nauczyć, ale nie nauczyłam się, to jeszcze zdążę. Ludzie czasami przed 40-tką zaczynają studia i potrafią skończyć je z wyróżnieniem, tak jak moja mama, która zrobiła to z pewnych względów dopiero po latach, ale dała radę, więc można. 
      Po za tym względy zdrowotne, bo jak wiadomo mózg który pracuje i się uczy, bywa mniej podatny na Alzhaimera. Być może w myśl zasady, że narząd nieużywany zanika. Patrząc na starszych ludzi, to może lepiej, żeby oni się czegoś nowego uczyli, jeśli im zdrowie na to pozwala. Przynajmniej takie osoby są mnie podatne, na robienie im "wody z mózgu", poprzez różne źródła i wpływy. Dlatego też zasadniczo jest to, takie dobre. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz