piątek, 5 lutego 2016

Aleksandra Marta- O imionach słów kilka

               Jakoś tak mi się właśnie nasunęło do głowy całkiem ciekawy temat dotyczący posiadania dwóch imion. Jako posiadaczka właśnie dwóch imion w dowodzie uważam, że jest to i fajna rzecz i czasami utrapienie.Jednak po kolei.  Generalnie nawet lubię to zestawienie. Jeśli chodzi o moje imię, to kiedyś go nie lubiłam. Kiedyś czytaj w gimnazjum. Polubiłam je dopiero w liceum. Co muszę przyznać, było jedną z niewielu dobrych rzeczy wyniesionych ze szkoły średniej. Zaczęłam się podpisywać pełnym imieniem, bo stwierdziłam, że w liceum nie mogę podpisywać się Ola, tylko wypadałoby Aleksandra. W końcu jakby nie było, to byłam już prawie dorosłą osobą, a do pewnych rzeczy w życiu trzeba się przyzwyczajać.



      Wtedy to doszłam do wniosku, że właściwie to moje imię nie jest takie złe. Owszem jest bardzo pospolite, bo wśród moich rówieśników było przynajmniej kilka dziewczynek noszących to imię. Na Olę odwracało się pół piaskownicy.  Właściwie tak jak dzisiaj na Julię czy Hanie.  Czyli niejako też jestem ofiarą mody na nadawanie pewnych imion. Miałam być Olgą. Też właściwie fajne imię, ale chyba już zdecydowanie wolę Aleksandrę. Po za tym z racji, że mam specyficzną końcówkę nazwiska mogłoby to brzmieć dość wschodnio, tak to ujmijmy.  
        Właściwie w części dokumentów jestem Aleksandrą, tak jak na przykład w orzeczeniu o niepełnosprawności. (że się jeszcze nikt do tego nie przyssał przez tyle lat to chyba cud). W innych Aleksandrą Martą, tutaj głównie w tych uczelnianych, co z początku sprawiało sporą trudność, ale udało mi się do tego przyzwyczaić i wpisywać w indeks dwa imiona zamiast jednego. Momentami nie wiem czy wpisywać, jedno czy dwa imiona.  Tam gdzie jest pesel to zasadniczo nie muszę. Muszę jednak przyznać, że w ostatnich latach polubiłam swoje dwa imiona. Może nie "szpanuje" nimi na fejsie, bo i po co. Za to jeśli nie chcę robić pseudonimów, albo pisać pod nazwiskiem, jest to fajne rozwiązanie. Uważam też, że moje dwa imiona fajnie zgrywają się z nazwiskiem. 
            Jest sporo osób, które mają dwa imiona, ale często to nie brzmi. Przyznam że ja mam wyjątkowo szczęście, bo W sumie nie musi, bo używa się tego w dokumentacji urzędniczej i tyle. Owszem są tacy, co lubią mieć dwa imiona na fejsie, ale dla mnie zahacza to już o lekką przesadę. No, ale co kto lubi, nie moja to sprawa. Przyznam, że chociaż dwa imiona to często rzecz kłopotliwa, szczególnie przy wypełnianiu dokumentów wszelkiej maści. Po za tym jakoś nie przestało mi to przeszkadzać. Nawet muszę przyznać, że zaczęło mi się podobać. Szczerze to nie wyobrażam sobie nawet mieć inaczej na imię.  Tak jak są ludzie, którzy woleliby mieć inne imię, tak ja nawet uważam, że lubię swoje imiona i nawet nie chciałabym tego zmieniać. 

źródło :pixbay

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz