Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2017

Pracownik gorszego sortu

Z racji że zbliżają się święta to będę pisała nieco więcej, o ile wena pozwoli, ewentualnie znów odezwę się za miesiąc, dlatego taki mały bonus ode mnie dla tych moich nielicznych czytelników. Przyśpieszony prezent w postaci kolejnego postu. Nie dzisiaj nie będzie o polityce, po prostu gorszy sort pasował mi do koncepcji tego co chciałabym powiedzieć.  Dzisiaj znów będzie o pracy. Jednak wyjątkowo nie mam zamiaru narzekać na to, jak kiepska jest moja praca. Wyjątkowo jestem na chorobowym (bardzo długa historia). Wczoraj po napisaniu posta wpadłam na pomysł następnego. Tym razem o sytuacji osoby niepełnosprawnej na rynku pracy, widzianej z pozycji właśnie takowej. Te wszystkie kampanie promujące aktywność zawodową i społeczną osób niepełnosprawnych. Wszystko brzmi pięknie ładnie, a w praktyce często to pic na wodę... Wywód będzie dość długi, więc polecam zaopatrzyć się w popcorn i colę. 

Bardzo czarna magia

Obraz
Dziś co do zasady będzie trochę ssania, tylko jakby odrobinę mniej osobistego, bo tak właściwie mam wrażenie, że 90% postów na tym zacnym blogu właśnie nim są.  Już dawno miałam poruszyć ten temat, już dawno mnie korciło, ale wreszcie dojrzałam do tego, żeby o tym napisać. Tak dzisiaj będzie o motywacji, oraz o tym, jak to w ostatnich latach narobiło się jak grzybów po deszczu wszelkiej maści mówców motywacyjnych, oraz trenerów rozwoju osobistego. Ja natomiast kiedy słyszę słowo coaching to mam ochotę sięgnąć po coś ciężkiego i rzucić tym w wypowiadającego te słowo. Którzy usilnie próbują w nas wzbudzić poczucie, że możemy wszystko. Kiedy tymczasem prawda jest trochę bardziej okrutna. No ale po kolei...